Magda Franczak - Kaduk

27 października - 02 grudnia 2018


Fundacja Archeologia Fotografii zaprasza na kolejną odsłonę projektu Żywe Archiwa, w ramach którego współcześni artyści pracują z historycznymi zbiorami fotograficznymi, nadając im swoje interpretacje.
Nowa wystawa jest z wielu przyczyn inna niż wcześniejsze – zaproszona przez Fundację do współpracy artystka - Magda Franczak, podjęła się reinterpretacji zbioru anonimowych portretów będących własnością Żydowskiego Instytutu Historycznego im. Emanuela Ringelbluma.

 

Niemal 500 szklanych negatywów pochodzących z lat 30. XX wieku zostało opracowanych przez FAF we współpracy z ŻIH i udostępnionych na Wirtualnym Muzeum Fotografii .O tym niezwykłym zbiorze niewiele wiadomo – nie znane są nazwiska osób portretowanych ani autor/ autorka zdjęć. Negatywy, przyniesione do ŻIH wiele lat temu, zapewne znalazły się tam nieprzypadkowo - osoba przekazująca negatywy musiała wiedzieć, że instytucja ta zajmuje się opieką nad Archiwum Emanuela Ringelbluma oraz innymi świadectwami żydowskiego życia z czasów przed 1939 roku i po zagładzie. Miejsce pochodzenia zbioru zdeterminowało więc jego interpretację, założono, że przynajmniej znaczna część z portretowanych miała żydowskie pochodzenie. Zapewne większość sfotografowanych w latach 30. osób nie przeżyła kolejnej dekady. Osią wystawy są więc anonimowe portrety, których historia została zbudowana z okruchów – nie tylko informacji, które próbowano odczytać ze szczegółów zdjęć, ale też fragmentów szklanych negatywów, które na etapie konserwacji starano się połączyć.


Na ten wyjątkowy zbiór swoje interpretacje naniosła fotografka, rzeźbiarka, twórczyni pracowni nomadycznej i książek artystycznych. Wystawę osadziła wokół rzeźby Broken Column, powstałej w 2017 roku podczas wystawy w Jerozolimie. Franczak zbudowała wtedy kolumnę z ceramicznych naczyń, przyniesionych do galerii przez przypadkowe, w większości nieznane jej osoby. Po zamknięciu ekspozycji poszczególne części kolumny zostały spakowane – okręcone w gazetę i folię, otrzymały swoje numery, jak archeologiczne odkrycia. Potem, od września 2017 do maja 2018 roku, dzięki uprzejmości wielu osób, pojedynczo, podwójnie, w walizkach, bagażu podręcznym, rzeźba w kawałkach przyleciała z Izraela do Polski. Zawieruszyły się zaledwie 3 elementy.
Obok niezwykłej kolumny, która wbrew swojemu pierwotnemu znaczeniu, niczego nie podpiera, na wystawie zobaczyć będzie można też między innymi serię ręcznie robionych kolaży.


Kaduk – według słownika języka polskiego to majątek pozostawiony po zmarłych bezpotomnie. Po tych, po których nie zostają bliscy, spadkobiercy. W tym sensie zbiór negatywów jest właśnie kadukiem. Franczak nie zawłaszcza go jednak, nie przejmuje „prawem kaduka”. Nie wchodzi też w rolę opiekunki – tę pełni instytucja – ŻIH. Buduje jednak dalszą część historii tego archiwum , nadaje mu kształt, wskazuje na obecną w nim pustkę i wypełnia ją teraźniejszością. Podkreśla, że w obu zbiorach - ceramicznych talerzach, miskach i filiżankach, i szklanych kliszach najważniejsi są ludzie. Sama mówi: „Będzie to wystawa o pustce, przemieszczaniu się i spotkaniu. W ten symboliczny sposób, żyjący ludzie przywieźli sportretowanym naczynia, osadzając ich w materialnym świecie, sytuując ich wokół niewidzialnego stołu w kamienicy przy ul. Chłodnej 20”.


W czasie trwania wystawy “Kaduk” w siedzibie Żydowskiego Instytutu Historycznego im. Emanuela Ringelbluma, ul. Tłomackie 3/5 w Warszawie, można zobaczyć prezentację odbitek z anonimowego zbioru negatywów szklanych, które stanowiły punkt wyjścia dla prezentacji w FAF.




Powrót